Mam dla was super żart. Byłby, co prawda dużo śmieszniejszy, gdyby naprawdę był żartem a nie tak wielką porażką, że aż zabawną.Natalia Głowacka będzie tworzyła nowy "stary" event pod szyldem Mercedes Benz. Można by stwierdzić, że super, będziemy mieć Fashion Week z prawdziwego zdarzenia, ale nie. Sądząc po wynikach wszystkich edycji WFW i nastawieniu pani prezes wyjdzie z tego, co najwyżej pośmiewisko na skalę europejską. Nie przewiduję większych sukcesów.
Zaraz dowiem się, że oskarżam taki wspaniały event bez pokrycia. Cóż, fakt, pracowałam przy nim tylko dwie edycje i byłam na kolejnych dwóch. Z edycji na edycję jest coraz gorzej więc co wskazuje na to, że nagle się poprawi? Odpowiedź to - zupełnie nic.Sądzę, że jeśli Mercedes chce inwestować to albo w Łódzki FW albo w coś zupełnie nowego. Nie wiem jak stwierdzili, że WFW ma potencjał.

Ale wow, jest okazja, żeby trochę popracować za darmo! Mnie tam już pewnie nawet na staż nie będą chcieli, ale możecie spróbować swoich sił. Wyzysk, praca 16h na dobę przez 3 dni, brak nawet normalnego kateringu. To ja już wolę pracować za te 10/h w jakimś butiku..
Nie sądzę też, że projektanci będą jakoś bardzo entuzjastycznie nastawieni do tego projektu. Bardziej opłaca im się zrobić indywidualne pokazy niż inwestować w kota w worku.
Na szybko rozmawiałam z samymi potencjalnymi zainteresowanymi - nie chcą na razie komentować, ponieważ nie dostali pełnej oferty i jest jeszcze za wcześnie ale raczej na razie nie wiążą przyszłości z tym eventem.Oferta Pani Głowackiej musi więc być bardzo bardzo dobra, żeby cokolwiek mogło się udać. Ale w teorii WFW zawsze jest dobrze zorganizowany. W praktyce oczywiście wychodzi zupełnie inaczej. Na zainteresowane osoby, które chciałby wystawiać swoje produkty na targach WFW raczej nie będzie. Nie po ostatnim fiasku.
Patronat Mercedes Benz jest jedyną nadzieją na powodzenie tego przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że będą ściśle kontrolować poczynania organizatorów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz